Słucham? #1: SVoD
Witamy w pierwszym odcinku nowej serii o reklamie i technologii przygotowanym przez członków zespołu Peach. Na początek: Jason Trout, nasz Chief Digital Officer, o tym, dlaczego marketerzy nie powinni obawiać się ery SVoD.
Kategoria

Ten wpis został pierwotnie opublikowany na stronie Peach. Dowiedz się więcej o rebrandingu z Peach na Cape.io.
Chief Digital Officer w Peach, Jason Trout, świętuje możliwości, jakie czekają na reklamodawców w sektorze wideo na żądanie (VoD).
SVoD to skrót od „subscription video on demand” (subskrypcyjne wideo na żądanie). Usługi takie jak Netflix, Disney Plus i Amazon Prime Video są przykładami platform SVoD, ponieważ konsumenci płacą co miesiąc abonament, aby móc je oglądać. Różni się to od tradycyjnych platform VoD, do których należą usługi telewizji nadrabiającej zaległości (catch-up TV), takie jak All 4, które nie wymagają opłat subskrypcyjnych.
Choć może się wydawać, że co pięć minut pojawia się nowa, lśniąca platforma streamingowa wideo, apetyt opinii publicznej na treści streamingowe stale rośnie. Niedawno dowiedzieliśmy się, że Disney Plus (platforma tak nowa, że w momencie zbierania danych nie była jeszcze nawet dostępna w Wielkiej Brytanii) zgromadziła oszałamiającą liczbę 28,6 miliona subskrybentów, mimo że była na rynku krócej niż trzy miesiące.
Przy tak pozytywnym trendzie dla platform SVoD można by wybaczyć uznanie tego za złą wiadomość dla marketerów. Sama natura platformy subskrypcyjnej uniemożliwia pokazywanie ludziom tradycyjnych reklam spotowych — istnieje również obawa, że platformy te staną się tak popularne, że zaczną odbierać widzów kanałom VoD, na których reklamodawcy mogą do nich dotrzeć.
Jednak w Peach uważamy, że te obawy są bezpodstawne. Jeśli istnieje zależność między sukcesem platform SVoD a liczbą konsumentów VoD, to ma ona charakter addytywny. Dzieje się tak dlatego, że rodzaj treści, które naprawdę przyciągają widownię na platformach VoD, bywa bardziej regionalny i bez scenariusza (non-scripted) — na przykład coś w stylu Love Island. Zaspokaja to inne potrzeby niż SVoD, tak samo jak prawdopodobnie nie odwiedza się platformy VoD, aby obejrzeć film kinowy. To dwie platformy, które mogą całkiem szczęśliwie współistnieć.
Nowe wyzwania dla SVoD
Ze swojej strony platformy SVoD stoją przed własnymi wyzwaniami. Stale rosnąca liczba różnych usług sprawi, że udostępnianie kont stanie się jeszcze bardziej popularne wśród użytkowników chcących ograniczyć wydatki. Pod kątem danych stanowi to kolejny ból głowy dla marketerów, którzy nie będą w stanie stwierdzić, kto i kiedy korzysta z danego konta, co oznacza, że dane własne (first-party data) zbierane z tych platform będą poważnie błędne.
Co ciekawe, platformy SVoD wydają się zaskakująco chętnie pozwalać na udostępnianie kont. Z ich perspektywy praktyka ta służy jako potężne narzędzie marketingowe, które pozwala dotrzeć z usługą do większej liczby odbiorców i sprawić, że ludzie pomyślą: „właściwie to świetna sprawa, chciałbym mieć własne konto”. Wiele z tego, co widzieliśmy ze strony Netfliksa w kwestii polityki udostępniania kont, było dość niejasne i z pewnością nie widać ze strony platform SVoD wielkich dążeń, by z tym walczyć.
Widzowie są na VoD
Rodzaj treści, które zazwyczaj można znaleźć na platformach SVoD — kinowe hity, głośne nazwiska aktorów — często sprawiał, że platformy VoD były postrzegane jako obywatele drugiej kategorii. Choć w przeszłości mogło to być prawdą, nowoczesne platformy VoD ewoluowały i uległy poprawie pod wieloma względami. Nawet interfejs użytkownika tych platform stał się znacznie bardziej płynny i nowoczesny.
Dla reklamodawców stanowi to ogromną szansę. Platformy VoD to miejsce, w którym koncentruje się uwaga widzów, a usługi te mają przed sobą naprawdę interesujące lata. Nie ulega wątpliwości, że ludzie przechodzą na konsumpcję treści na żądanie, a szybkość dostarczania danych na tych platformach oznacza, że jakość, którą oferują, będzie tylko rosnąć w erze sieci 5G.
Obawy reklamodawców, że telewizor jako urządzenie umarł, a konsumpcja wideo przeniosła się całkowicie na urządzenia mobilne, wyglądają dziś na błędne. Widzimy, że VoD na ekranie w salonie powraca. Stanowi to wielką szansę dla sprytnych marketerów, ale także wyzwanie. Wyzwaniem dla marketerów jest zapewnienie, że ich reklamy są trafne, wysokiej jakości, dokładne co do klatki (frame-accurate) i poprawnie sformatowane — bardziej niż przy reklamie na urządzeniach mobilnych. Istnieje również wyzwanie związane z płynnością reklam (ad liquidity), z którym boryka się większość platform VoD, np. niewystarczająca liczba unikalnych reklam, by zachować świeżość, ryzyko wyemitowania tej samej reklamy dwukrotnie w tym samym programie, a nawet szansa na wyemitowanie konkurencyjnych reklam w tym samym bloku reklamowym (np. Coca-Cola i Pepsi). Kiedy jednak wszystko jest zrobione poprawnie, korzyści są oczywiste: doskonałe możliwości targetowania oznaczają wysoce dopasowane umiejscowienie reklamy i wrażenia na ekranie, które ukażą kreację w pełnej okazałości. Klienci odnoszący sukcesy wykazali się sprytem, tworząc więcej wersji reklam o jakości emisyjnej (broadcast-quality), które są odpowiednie dla danych platform, a także kontekstu tych platform.
Kwestie takie jak bezpieczeństwo marki (brand safety) i zaufanie są całkowicie zneutralizowane w przypadku platform VoD — możesz mieć pewność, że Twoja reklama pojawi się w idealnie bezpiecznym dla marki i kontrolowanym środowisku, tworząc wyraźną okazję do reklamy kontekstowej.
W miarę jak coraz więcej konsumentów przyzwyczaja się do idei konsumpcji na żądanie, przyszłość VoD rysuje się w jasnych barwach. A na początku dekady, która zapowiada się na zdominowaną przez wolne od reklam platformy subskrypcyjne, może to być tylko dobra wiadomość dla marketerów.
Aktualności
Bądź na bieżąco z trendami
Ciekawi Cię, co nowego w marketingu i reklamie? Zapisz się na nasz miesięczny newsletter Promarketers.

9 lip 2026
Nawigacja w labiryncie compliance
Regulacje dotyczące reklam gamblingu i zakładów sportowych w USA

9 lip 2026
Słońce, morze i… substancjalizacja?
3 pułapki compliance w letnich reklamach turystycznych

2 lip 2026
Cannes Lions 2026: AI dojrzała, teraz branża musi nauczyć się jej ufać
Dyskusja przesunęła się z tego, czy AI może zautomatyzować reklamę, do tego, czy można w rzeczywistości zaufać automatycznemu prowadzeniu kampanii.

25 cze 2026
Nie masz problemu z AI. Masz problem z zaufaniem.
Każdemu marketerowi sprzedaje się dziś intelligence. Ale intelligence bez rozliczalności to tylko szum na wielką skalę. Oto jak brzmi prawdziwe pytanie.

24 cze 2026
Dlaczego infrastruktura kreatywna to prawdziwe wąskie gardło w media orchestration
Rozdźwięk między kreacją a mediami w programmatic advertising.

2 cze 2026
Nowa rzeczywistość: Marketing piłkarski bez praw FIFA
Mistrzostwa Świata 2026 zapowiadają się jako jeden z największych momentów reklamowych tej dekady. Jednak dla marek, które chcą płynąć na fali piłkarskiej gorączki, granica między „inspirowaniem się futbolem” a „naruszeniem praw FIFA” nigdy nie była cieńsza. Od kampanii nieoficjalnych sponsorów po promocje alkoholu i hazardu – organy regulacyjne i właściciele praw bacznie się temu przyglądają. Oto co marketerzy muszą wiedzieć przed uruchomieniem kampanii o tematyce piłkarskiej tego lata.

26 maj 2026
Jak przedsiębiorstwa w rzeczywistości wdrażają agentic AI
Przejście na agentic AI nie odbywa się w taki sposób, jak opisuje to większość dostawców. Nie ma tu żadnego punktu zwrotnego, w którym firmy nagle porzucają swoje AI wrappery i przechodzą na pełną orkiestrację agentów. Zamiast tego poruszają się one warstwowo – testując frameworki w jednym zespole, podczas gdy w innym utrzymują stabilność systemów produkcyjnych.

26 maj 2026
Reklamy w czasie rzeczywistym w uregulowanym świecie
Zrozumienie rzeczywistych wyzwań związanych z reklamą sportową i hazardową (gambling & sports betting) w USA

8 maj 2026
Brazylia głosuje. Cape.io już wie, co to oznacza.
Cape.io napędza wybory powszechne w Brazylii już od czterech edycji, zarządzając 500 kanałami i obsługując 155 milionów wyborców. Oto jak to robimy.

23 kwi 2026
Agentic AI vs AI wrappers vs custom AI: Jak wybrać swoją drogę
Szykujesz się do wydania 500 tysięcy dolarów na inicjatywę AI. Masz na stole 3 opcje, a każda z nich zaprowadzi Cię w zupełnie inne miejsce. Wybierz źle, a za 18 miesięcy będziesz budować wszystko od nowa. Wybierz dobrze, a otrzymasz system, który się skaluje, kosztuje mniej w utrzymaniu i faktycznie robi to, co obiecywała kadra zarządzająca. Wybór leży między obudowaniem istniejących modeli AI (wrapping), budowaniem niestandardowych rozwiązań AI od zera, a podejściem agentowym (going agentic). Większość zespołów nie rozumie rzeczywistych punktów odniesienia i kompromisów, dopóki nie utknie w tym niewłaściwym wyborze.


