Efektywność w cyfrowej reklamie: rozmowa z Yannickiem Kantem
„Używanie Cape.io było dla nas prawdziwym przełomem”
Category

W nieustannie zmieniającym się świecie marketingu cyfrowego kluczem jest efektywność. Jako doświadczony specjalista ds. mediów cyfrowych, który poruszał się po złożonym świecie reklamy online, Yannick z pierwszej ręki obserwował wyzwania i sukcesy, jakie wiążą się z tworzeniem skutecznych kampanii w dynamicznym środowisku.
Porozmawialiśmy z Yannickiem, aby sprawdzić, jak wygląda praca w branży, w której technologia, dane i zrozumienie odbiorców są ze sobą ściśle powiązane. Rozmawialiśmy o tym, jak to połączenie wpływa na sposób tworzenia reklam i rezultaty, jakie osiągają na dużą skalę. Ciekawi Cię więcej? Zapraszamy do wywiadu!
Czy możesz opowiedzieć trochę o sobie i swoim doświadczeniu?
Yannick: Zaczynałem swoją karierę w digital advertising jako stażysta w agencji marketingu internetowego, specjalizując się w kampaniach paid search, takich jak Google Ads. Szukając większych wyzwań, skierowałem swoją uwagę na Just Eat Takeaway, wiodącą, szybko rozwijającą się platformę dostaw jedzenia w Holandii. W pierwszych latach zarządzałem tam kampaniami paid search i marketingiem afiliacyjnym na całym świecie.
Po kilku latach chciałem zmienić kierunek i poszerzyć swoją wiedzę. Dlatego zacząłem pracować przy programmatic display, online video i reklamie paid social. Jednak JET nie prowadził wtedy tego rodzaju działań reklamowych. Musieliśmy zbudować to od zera, ponieważ nie było wtedy wdrożonego DSP. Napisałem więc business case, przedstawiłem pomysł wykorzystania DSP i ostatecznie wdrożyliśmy Google Marketing Platforma, lepiej znaną jako GMP. Wspólnie z agencją wdrożyliśmy GMP od A do Z.
W swojej ostatniej roli w JET kierowałem zespołem specjalistów od zakupu mediów cyfrowych, którzy odpowiadali za kampanie top funnel w Europie Południowo-Wschodniej. Ściśle współpracowaliśmy z menedżerami marki, aby zapewnić skuteczne wdrożenia kampanii w wielu krajach.
Jakie były główne wyzwania reklamowe, z którymi zetknąłeś się w swojej karierze, szczególnie w obszarze display/performance advertising?
Nasz zespół w JET rósł wraz z wejściem na nowe rynki, a popyt na materiały bannerowe gwałtownie wzrósł. Zaczęliśmy doprowadzać dział projektowy do szału, bo nie nadążał za ogromną liczbą naszych próśb. Ręczne tworzenie banerów było czasochłonnym i podatnym na błędy procesem. Każdy błąd lub zmiana musiały być ręcznie wprowadzane we wszystkich wersjach, a my, marketerzy performance, musieliśmy następnie ręcznie wgrywać je na wszystkie platformy. Ten czasochłonny proces oznaczał, że kampanie trzeba było planować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a często i tak tak nie było. Prowadziło to do stresu i niedotrzymanych terminów w wielu zespołach.
Jakie wyzwania skłoniły Cię do przejścia na korzystanie z narzędzia?
Potrzeba większej efektywności skłoniła nas do przejścia na narzędzie. Nasze procesy były nieefektywne, zwłaszcza biorąc pod uwagę wzrost naszej firmy i liczbę rynków, na których działaliśmy. Nasz zespół spędzał około 80% czasu na konfiguracji kampanii, co czasami zajmowało nawet kilka tygodni na jedną kampanię. Ten proces był niezwykle czasochłonny, podatny na błędy i daleki od przyjemnego. Jako marketerzy chcieliśmy skupić się na zadaniach, które mają sens i mogą naprawdę przynieść efekt, takich jak kampanie specjalne, testowanie i innowacje.
Na początku próbowaliśmy zrobić to z pomocą agencji, ale okazało się, że przygotowanie jednego zestawu banerów dla 23 krajów było po prostu bardzo kosztowne. Szybko zrozumieliśmy, że to podejście nie odpowiada naszym potrzebom. Poszukiwania nowego narzędzia, które zoptymalizowałoby proces projektowania i workflow publikacji, doprowadziły nas do Cape.
Z których konkretnych rozwiązań Cape.io korzystaliście w swoich kampaniach?
Korzystaliśmy z Cape do tworzenia, współpracy, publikowania i raportowania. Najlepsze w pracy z Cape było to, że wszystko było dostępne w jednym narzędziu. Do tego wszystko dopasowali do naszych preferencji! Czasami mogło to być wyzwaniem, bo kiedy ktoś mówi, że wszystko jest możliwe, trudno zdecydować, od czego zacząć.
Głównie używaliśmy Cape.io do automatyzacji procesów kreatywnych oraz zarządzania kampaniami performance display, display video i affiliate. Usprawniło to zarządzanie naszym workflow i ułatwiło tworzenie materiałów kreatywnych dla wielu rynków, co jest szczególnie cenne w branży dostaw jedzenia.
Jakie główne korzyści zauważyliście dla zespołów kreatywnych/marketingowych podczas korzystania z Cape.io?
Używanie Cape.io było dla nas prawdziwym przełomem. Cape.io pozwoliło nam uruchamiać kampanie jednym kliknięciem, co znacznie przyspieszyło cały proces. Zamiast kilku tygodni mogliśmy przygotować wiele kampanii w różnych krajach w zaledwie kilka godzin. Poza tym nasz workflow management znacznie się poprawił. Przed Cape.io uruchamianie kampanii było uciążliwe, ale z Cape byliśmy w stanie pracować szybko i efektywnie.
Dzięki Cape.io prowadziliśmy też znacznie więcej testów A/B i tworzyliśmy o wiele więcej wariantów reklam niż wcześniej, dzięki elementom dynamicznym. Kiedyś zmienialiśmy kreacje tylko raz na sześć miesięcy, ale z Cape.io robiliśmy to znacznie częściej. Wszystkie te usprawnienia naprawdę poprawiły nasze wyniki.
Jaką radę dałbyś marketerom, którzy mają trudności z dotarciem do swojej grupy docelowej lub osiągnięciem wyników na zatłoczonym rynku?
Może to brzmieć jak banał, ale to kluczowe: poznaj swoją grupę docelową i dopasuj do niej treści. Jak chcesz mówić do swojej publiczności? I dostosuj to podejście do każdego kanału. Na przykład, jeśli jesteś na TikToku i widzisz przypadkowy statyczny baner, jest duża szansa, że odbierzesz go jako spam albo nawet go przeoczysz. A przecież w inny sposób możesz chcieć być odbierany. Dlatego dopasuj treści do preferencji odbiorców. Prowadź testy kreacji, aby sprawdzić, które komunikaty i projekty najlepiej trafiają do odbiorców. Dzięki Cape.io mogliśmy łatwo testować różne warianty kreacji i mierzyć ich skuteczność.







